Oświadczenie: w sprawie „gry miejskiej” organizowanej w poznańskim kościele Najświętszej Krwi Pana Jezusa
Z niepokojem przyjmujemy fakt organizowania gry miejskiej przez "animatorów" działających przy kościele Najświętszej Krwi Pana Jezusa w Poznaniu. Gra ta oparta jest na legendzie o profanacji hostii przez poznańskich Żydów, a jej uczestnikami są dzieci w wieku szkolnym.
Opisana już przez Długosza w „Rocznikach” (1399 r.) poznańska legenda jest jednym z najbardziej rozpowszechnionych przesądów antysemickich mających swe teologiczne korzenie i chrześcijańską praktykę. Jej rozpowszechnianie możliwe było po IV soborze laterańskim, kiedy to przyjęto dogmat o dosłownej przemianie i obecności ciała Jezusa w opłatku i winie. Wraz z przesądem na temat mordu rytualnego, przesąd o profanacji hostii stał się źródłem wielu pogromów i rzezi dokonywanych na żydowskich mieszkańcach europejskich miast i miasteczek, także w Poznaniu.
Pierwszym przystankiem gry miejskiej jest podziemie kościoła przy ulicy Żydowskiej, gdzie miała się dokonać profanacja hostii. Tam też znajduje się studnia, z której woda ma mieć moc oczyszczającą, w której jakoby Żydzi próbowali utopić trzy hostie. By się jej napić ustawiały się do studni w Wielką Sobotę długie kolejki poznaniaków. Obecnie tzw. Cudowną Wodę można zamówić już pocztą kurierską, a „piwnica” otwierana jest dwa razy w tygodniu. Wszystko to w ramach „Poznańskiego Traktu Eucharystycznego”, do którego zwiedzania zachęca się na stronie internetowej (www.trzyhostie.pl) oferując m.in. „osobiste czerpanie wody ze studni w Kaplicy Cudu”.
Nasz niepokój budzi także brak odpowiedniej informacji, w języku polskim i angielskim, dostępnej dla odwiedzających to miejsce. Przypomnijmy, iż zaledwie 10 lat temu zdjęto w kościele tablicę z prośbą do Boga: „wyniszcz aż do szczętu ten naród złośliwy”. Zastąpiono ją krótkim tekstem, w którym mowa już nie o Żydach, ale o „złoczyńcach”. A kim oni byli, można się przekonać na miejscu, oglądając malowidła nad ołtarzem obrazujące m.in. Żydów kłujących hostie.
Groźne fantazje przekazywane z pokolenia na pokolenie, obecnie za sprawą gry miejskiej i „Poznańskiego Traktu Eucharystycznego”, budzą sprzeciw. A jeszcze większy, gdy dotyczą dzieci.
Zbigniew Pakuła / Stowarzyszenie Miasteczko Poznań
