teatr Mała Warszawa

Peggy, niewolnica sztuki

Tomasz Miłkowski

Kobieta wyzwolona, wewnętrznie niepodległa. Krzykliwa i bezpruderyjna,
rozkapryszona i skąpa, rozrzutna i kochliwa, niekiedy
wulgarna, jak to „uboga milionerka”, jak o sobie samej mawiała, krewna
miliarderów. Mimo że od nich nieporównanie uboższa, dzięki swemu
węchowi do sztuki nowoczesnej zdołała zgromadzić największą i najbardziej
reprezentatywną prywatną kolekcję sztuki współczesnej.
Krytykowano jej gust z różnych stron – hitlerowcy gardzili awangardą,
gotowi wyplenić jej wszelkie przejawy z korzeniami, ale i jej bogaci
krewni, także kolekcjonerzy sztuki, uważali, że kala nazwisko, skupując
artystyczne śmiecie. Te śmiecie miały okazać się najcenniejszą częścią

Subskrybuje zawartość

© Copyright 2014