Muzeum ludzi Olivera Frljicia
Po katastrofie ludzkości ostatnich przedstawicieli naszego gatunku
zamknięto w Muzeum Ludzi w szklanych gablotach. Pojedynczo,
niczym „incydentalne” greckie rzeźby odseparowane od siebie, wszak
to samotność jest głównym z wielkich tematów kafkowskich. Bohater
walczy oraz przegrywa zawsze sam, ale Oliver Frljić wraz z zespołem
Lietuvos nacionalinis dramos teatras w Wilnie w Przemianie Franza
Kafki opowiada także o zdehumanizowanych indywiduach.
Czyżby słynny chorwacki reżyser, dramaturg i teatralny „skandalista”
stał się niewolnikiem perspektywy mizantropijnej? Po odwołaniu
w 2013 roku spektaklu Nieboska komedia. Szczątki na motywach dramatu
Zygmunta Krasińskiego w Narodowym Starym Teatrze (miał ilustrować
problem polskiego antysemityzmu), po głośniej Klątwie na podstawie
Stanisława Wyspiańskiego w Teatrze Powszechnym w Warszawie (określanej
przez środowiska prawicowe i kościelne jako bluźniercza) oraz
cofnięciu dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na
dwudziestą siódmą edycję Malta Festival Poznań w 2017 roku Frljić po
dekadzie pojawił się ponownie w Toruniu podczas 28. Międzynarodowego
Festiwalu Teatralnego KONTAKT. Już podczas spektaklu Frljicia
otwierającego toruński festiwal wyczuwało się swoiste „przeciążenie”
twórcy lustracją jego idei przez poprzednie polskie rządy i wyraźne
zmęczenie cenzurą sztuki, tyle że skomentowanych w sposób już nieco
miniony. Oto kompletnie naga litewska aktorka, Aiste Zabotkaitem,
podająca się za Frljicia, w długim monologu wyjaśniła widzom, że jej
sceniczna nagość ma być dowodem na podmiotowość i polityczność
ciał aktorek zabierających głos w sprawie kobiet w teatrze. W Polsce
gołym biustem jako jedna z pierwszych na scenie pochwaliła się Mila
Kamińska w warszawskim Teatrze Bogusławskiego równo sto lat temu! Teatr ma jednak tyle narzędzi, że proces nieuzasadnionej golizny na scenie zaczął się
ostatnio odkręcać... Nie na Litwie i nie u Olivera Frljicia.
W 2024 roku reżyser dość wierną adaptację opowiadania Kafki przeplata ekspresywnymi
obrazami dalekimi od literackiego świata pisarza, ale wyraźnie nim inspirowanymi.
Jest przy tym jak najbardziej rozpoznawalny i wierny prowokacyjnym aktom swego
teatru, dlatego w litewskiej Przemianie przede wszystkim bardzo interesująco patrzy
na człowieka nie tyle jako (jak dotąd) na zbrodniarza w imię ideologii i religii, ile całościowo,
na destruktora naszej planety zadającego z premedytacją ból innym gatunkom.
Ludzki narcyzm jest według Frljicia „najgorszym totalitaryzmem”, reżyser dokonuje
zatem na scenie totalnej dekonstrukcji teatralnej, by człowieka postawić w miejscu Miry,
suki owczarka alzackiego, która „zwiedza” Muzeum Ludzi. Ci naśladują jej zachowania,
powielając jej ruchy, i wsłuchują się w prowadzący ją tajemniczy głos z offu. Frljić
tą niezwykłą sceną stawia pytania o granice naszego współczucia dla braci mniejszych,
jego znaczenia dla procesu identyfikacji i akceptacji innego gatunku jako faktycznej
części ludzkości. Artysta zauważa: „[…] przed rewolucją przemysłową zwierzęta były
znacznie bliżej ludzi niż teraz. Pozostało nam oczywiście kilka zwierząt domowych: psy,
koty, rybki czy jakieś rodzaje ptaków lub gadów i na tym koniec”. Inne gatunki już tak
mile widziane w naszym życiu nie są. Tym bardziej robak, jakim stał się główny bohater
opowiadania Kafki, Gregor Samsa.
Frljić w wielu scenach zbiorowych niezwykle przewrotnie opowiada także o lęku
przed katastrofą klimatyczną i wojną. Kafkowski komiwojażer Samsa, dziś „przedstawiciel
handlowy”, o wiele łatwiej odnajdzie się po katastrofie jako karaczan, podobnie jak cała
społeczność reprezentowana na scenie przez aktorów wileńskiej sceny narodowej. Nie
będą go jednak naśladować, lecz poszukiwać dostępnych zmysłom manifestacji ludzkości:
muzykować kolektywnie, śpiewać chórem, aranżować instalacje z ciał i przedmiotów,
tańczyć w układach synchronicznych, przede wszystkim czując przez skórę, że sztuka jest tym, co wyróżnia nas na tle natury. Prymusi litewskiej sceny narodowej:
Rimante Valiukaite, Rasa Samuolyte, Marius Repsys, Rytis Saladzius, Algirdas
Gradauskas i inni co chwila wcielają się w kolejną rolę. Ten piękny
przykład kafkowskiego scalania bytów, z jego osobami nieludzkimi lub
ludzkimi w obliczu apokalipsy, obdarzonymi człowieczą świadomością
w cytowanych fragmentach „zwierzęcych” opowiadań Kafki: Józefiny,
Jamy, Kreta, Szakali, Myśliwego Grakchusa, Śpiewaczki, Sępa, Dociekań
psa i Nowego adwokata, może nieco rozkojarzyć i wprawić w konsternację
miłośników twórczości praskiego pisarza.
Widzom Przemiany przez cały czas trwania spektaklu nie daje spokoju
czerwony napis „Wesołej wojny atomowej”, zmysły zaskakują inscenizacyjne
konwersje – obrazy i chwyty formalne Frljicia w języku
Kafki, którym reżyser niezauważalnie „wchłania” percepcję publiczności
w świat po-ludzki – w pustą czarną otchłań sceny: jeden stół w prawej
kulisie, kilkanaście krzeseł, wysłużone pianino i wielki ekran zamykający
przestrzeń gry scenicznej (scenografia i wideo: Igor Pauška). W powiększonym
obrazie widzimy żywe karaluchy biegające po terrarium, a ich
arytmiczny ruch ma naśladować kolektyw aktorski. Nie-ludzka koherencja
zachowania karaczanów podsunęła reżyserowi pomysł na ruch sceniczny
i jest w nim coś nieznośnie obcego, a zarazem intrygującego, podobnie
jak finałowa scena karaluszego eksperymentu. To ekspresyjny koncert
aktorów grających na instrumentach na żywo dla zasiadających na widowni
wielkich karakanów eksponowanych na ekranie. Przeskalowany
Gregor Samsa cierpi wraz z innymi, widz mocuje się z tym obrazem,
dopóki kamera nie skieruje się na festiwalową widownię Teatru im.
Wilama Horzycy w Toruniu…
Czy Oliverowi Frljiciowi udało się tymi rozwiązaniami w Przemianie
choć na półtorej godziny zmienić ludzką perspektywę i odnaleźć formę
doskonałą, która będzie możliwa dopiero „po człowieku”? A może nie
potrzeba wcale katastrofy, by nie zauważać drugiego człowieka i myśleć
o nim jak o brudnym robaku?
Przemiana, na podstawie opowiadania Franza Kafki, reżyseria: Oliver Frljić,
Lietuvos Nacionalinis Dramos Teatra (Wilno, Litwa), spektakl prezentowany
31.05.2024 w ramach 28. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego KONTAKT
fot. D.Matvejev w Toruniu
